Nasza służba w języku angielskim wciąż się rozwija.
Kiedy jedziesz na teren oddalony aby głosić w obcym języku - nie znając go w stopniu wysokim - spotyka Cię wiele wyzwań. Jednak mimo to zaznajesz wiele radości, zarówno przebywając w służbie z braćmi jak i widząc swoje postępy w głoszeniu.
Do naszego zboru przychodzi ostatnio wielu zainteresowanych, bardzo się cieszymy!
Dzięki Jehowie możemy prowadzić wiele studiów biblijnych- zarówno jako zbór ale i osobiście mamy w tym udział.
Ogromnej radości zaznajemy widząc jak ludzie po raz pierwszy w życiu widzą w Biblii imię Boże !
Jednak często poznanie prawdy - zwłaszcza dla osób w wierze muzułmańskiej wiąże się z wieloma wyzwaniami. Np. jeśli do tej pory któryś w wujków opłacał twoją szkołę albo dawał ci pracę lub dach nad głową - kiedy dowiaduje się, że studiujesz Biblię ze Świadkami Jehowy często odwraca się od ciebie.
Wiele osób z naszego zboru przeżyło takie historie, jednak dzisiaj widzimy jak wspaniale działają w zborze i budują nas swoją postawą!
Od stycznia w naszym zborze nastąpił nowy podział grup- z dwóch grup służby utworzono 4 :)
Jest to ogromnym błogosławieństwem ! Wiele osób aktywnie bierze udział w głoszeniu grupowym.
Uaktywniła się również służba przy wózkach/stojakach.
W jednym z 3 miejsc - w 1,5h rozpowszechniono 58 publikacji
Wiele osób interesuje się i podchodzi do wózków. W ostatnich dniach podeszła kobieta mówiąca po francusku - po angielsku mówiła b. słabo, zapytała czy mamy dostępną literaturę w jej języku. Niestety po francusku nie było literatury - kobieta powiedziała, że jest chrześcijanką i że czyta Biblię, że ma ją ze sobą. Ku zdziwieniu siostry , kobieta wyjęła już bardzo zużytą, podniszczoną w języku francuskim książkę "Największy ze wszystkich ludzi". Siostra obiecała, że postara się żeby dostarczyć czasopisma po francusku i odesłała ją do strony internetowej...
W drodze na zbiórkę jedno małżeństwo zauważyło mężczyznę, który siedział przy drodze i czytał Biblię - w pierwszej chwili po prostu go minęli - ale po chwili refleksji oboje zdecydowali że trzeba do niego podejść. Okazało się, że mężczyzna ten jest chrześcijaninem. Wręczyli mu traktat, chwile porozmawiali i brat zostawił mu swój numer telefonu - "Jeśli będziesz miał pytania odnośnie Biblii dzwoń!"
Na zbiórkę się spóźnili - ale ileż radości było gdy w trakcie służby zadzwonił telefon! Tak, to był mężczyzna spotkany rano. Zadzwonił, żeby bardzo podziękować za numer telefonu i zapewnić, że na pewno się odezwie do nich.
Dużo czasu można też poświęcić na służbę nie oficjalną! Ludzie nie wstydzą się tutaj rozmawiać o swojej wierze przy innych. W komunikacji, na targu, wszędzie gdzie jesteś ! W zasadzie często ludzie sami zaczynają:
- skąd jesteś?
- a na ile przyjechałeś?
- 3 miesiące? A pracujesz tutaj?
No i zaczyna się służba. Po co, dlaczego i jak :)
Na początku taka służba przychodziła nam łatwiej niż służba na terenie.
Ludzie są tutaj tak otwarci, że bez problemu zapraszają cię do swojego domu, na posiłek, częstują tym co mają np nie raz dostaliśmy w służbie pomarańcze z ich własnego ogrodu.
See you soon !
KullandiaGambia :)











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz