DOŚWIADCZENIA ZE SŁUŻBY:
Jednego razu po służbie grupowej udaliśmy się z kilkoma braćmi na obiad do restauracji nigeryjskiej. Ponieważ do obiadu podają tam za darmo zimna wodę - ale jest to woda z kranu, Arek poszedł do sklepu aby kupić dla nas wodę butelkowana. W sklepie zapytał sprzedawczyni czy czyta ona po angielsku - okazało się ze tak - wiec zaproponował jej traktat. Kiedy wychodził ze sklepu zaczepił go inny pracownik sklepu i zapytał: „czy jesteś Świadkiem Jehowy?” Arek potwierdził, na to mężczyzna: - „ Daj mi też coś do czytania „
Wyjazd na teren oddalony wiąże się z mnóstwem wyzwań...z licznymi zmianami..wyrzeczeniami, trudnościami ale również: Wieloma radościami...i błogosławieństwami ! Być może sam planujesz taką podróż, skorzystaj z naszego doświadczenia. Jeśli nie, to może nasze przeżycia pobudzą Cię do tego ! Zachęcamy do czytania i budowania też innych z twojego otoczenia !
Ziguinchor - Senegal
W ostatnim czasie mieliśmy przywilej (wraz z bratem odpowiedzialnym za dostarczenie literatury) przywieźć literaturę do zboru.
Czytając tą historie nie jeden z pewnością doceni jak funkcjonuje to w Europie. Jak to jest w Twoim zborze ? Może po prostu paczki przychodzą na Salę? Może musisz podjechać do sąsiedniej Sali Królestwa ? Ale na pewno nie musisz jechać po nią do kraju obok...
Czytając tą historie nie jeden z pewnością doceni jak funkcjonuje to w Europie. Jak to jest w Twoim zborze ? Może po prostu paczki przychodzą na Salę? Może musisz podjechać do sąsiedniej Sali Królestwa ? Ale na pewno nie musisz jechać po nią do kraju obok...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)